Święta Foška, czyli niech moc będzie z Wami…

Wśród wielu atrakcji które oferuje Istria, jedna jest szczególna. To miejsce gdzie spotykają się rożne kultury, rożne nacje, rożne religie. Miejsce, do którego przybywają  ludzie z całej Europy, by poczuć tę niezwykłą energię. Moc, płynącą z ziemi, a może z innego źródła. Jedni wierzą, że to czakram, inni, że błogosławieństwo świętej. Ale wszyscy są zgodni, to miejsce napełnia serca i dusze szczególnym spokojem.  

Miejsce, o którym mówię, znajduje się blisko miasteczka Vodnjan i popularnej wśród turystów Fažany. Na przełomie XI i XII wieku wzniesiono tu niewielką, trójnawową bazylikę (dziś kościół) pod wezwaniem św. Foski (sv Foška). Niezbyt znana w Polsce święta, czasem zwana także Fuska, jest bardzo popularną świętą na Istrii. Co roku, 13 lutego, odbywa się procesja ku jej czci, po której następuje tradycyjna uczta (najczęściej złożona z fritaty lub innych potraw z jajek). Wszystko to ma miejsce na łąkach otaczających kościół i trwa aż do zachodu słońca.

A co wiemy o samym kościele? Przyjmuje się, że powstał na przełomie wieków XI i XII, choć niektóre fragmenty budynku datuje się nawet na VII wiek. Nie zachowały się żadne źródła pisane na temat czasu powstania czy fundatora kościoła. Ale styl w jakim został wzniesiony jest charakterystyczny dla przedromańskich budowli sakralnych, zaś styl zdobienia wskazuje na czasy architektury romańskiej. Poza niezwykłą i pięknie zachowaną galerią z arkadami, która została dodana w okresie baroku,  kościół zdobią nietuzinkowe freski. Jeden przedstawia z nich Matkę Boską z małym Chrystusem na kolanach, drugi Wniebowstąpienie. Nie są to typowe, czy też “prawdziwe” freski. Ich niezwykłość polega na tym, że zostały namalowane na suchym tynku, techniką tempery. Do dziś stanowią najbardziej monumentalny przykład romańskiego malarstwa ściennego w Chorwacji. Zdecydowanie warto zadać sobie trud odwiedzenia kościołka, by zobaczyć je na własne oczy.

Ciekawostką jest, że każde z okien kościoła ma inne rozmiary. Z tego względu św. Foskę nazywa się czasem “architekturą bez architekta”. Zaś najnowsze badania wskazują, że ta niewielka bazylika wzniesiona była jako odwzorowanie pobliskiej dużej bazyliki w miasteczku Guran. Po pierwowzorze pozostały już tylko fundamenty, ale i tam kiedyś zawitamy.

Tymczasem zapraszam Was po raz kolejny na Istrię i do wspólnego zwiedzania!

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.