Inna twarz Rijeki, czyli fascynujący przemysł naftowy…

Zabieram Was dziś w zupełnie inną od dotychczasowych podróż. Tam gdzie zwykle turyści nie mają wstępu, a gdzie zdecydowanie warto się zakraść. Zwłaszcza jeśli jesteście, jak ja, miłośnikami starych technologii. Nie znaczy to wcale, że mam techniczny umysł. Przeciwnie, zabytki techniki fascynują mnie, bo (najczęściej) nie mam pojęcia jak działają 🙂 Zatem w drogę, do Rafinerii INA w Rijece!

Początki przemysłu naftowego w Rijece sięgają XIX wieku. Wtedy to, dokładnie 7 X 1882 roku, w Budapeszcie zarejestrowana została spółka akcyjna “Rafinerija Kamenog Ulja”. Jej głównym zadaniem było wybudowanie i prowadzenie rafinerii w Rijece. Wybór miejsca nie był przypadkowy. Po pierwsze, na mocy porozumienia z roku 1867 Rijeka przypadła Węgrom (Pula zaś Austrii) i stała się ich jedynym portem morskim. Dawało to możliwość nie tylko sprowadzania surowca drogą morską, ale także eksportowania gotowego produktu morzem. Dodatkowo Rijeka miała już doskonale rozwiniętą infrastrukturę kolejową. I tak oto, w listopadzie 1882 roku, zakupiono pierwsze tereny pod budowę nowej fabryki. Za nadzór nad budową i organizacją rafinerii odpowiedzialny był chorwacki chemik Milutin Barač. Jak pilne to było zadanie dowodzi fakt, że pierwsze dostawy surowca dotarły do rafinerii jeszcze w trakcie budowy. Produkcja ruszyła 13 września 1883 roku. A już dwa lata później rafineria produkowała 47 tysięcy ton paliwa rocznie, do tego 250 ton parafiny, a dodatkowo rozpuszczalniki, masy bitumiczne i koks.

Jako produkt uboczny powstawała także, niezbyt popularna w tamtych czasach, benzyna. Wykorzystywano ją w medycynie i jako środek czyszczący, a nadwyżki spuszczano do morza! Przemysł samochodowy jeszcze nie istniał, prace nad silnikiem spalinowym dopiero trwały (Benz, Maybach i Daimler) a i później samochody długo nie święciły triumfów w Cesarstwie Austro-Węgierskim. Dopiero w roku 1889 Barač znalazł inny sposób na pozbycie się niechcianego produktu i, podczas Wystawy Światowej w Paryżu, sprzedał benzynę Francuzom 🙂

W roku 1892 do portu w Rijece wpłynął pierwszy parowiec – cysterna, odmieniając sposób dostaw surowca. Dotychczas sprowadzano go w beczkach lub skrzyniach, głównie z austriackiej Galicji, ale także z Rosji (Grozny i Baku) oraz Ameryki.

Wraz z rozwojem rafinerii, rozwijało się samo miasto. Powstawały nowe osiedla dla pracowników, ale i dla tych, których przyciągało prosperity miasta. W Rijece, poza rafinerią, działały wtedy wielkie fabryki papieru, cukru, tytoniu, lin powroźniczych, torpedowania, rozwijał się port, a w roku 1903 otwarto Królewską Akademię Marynarki Wojennej. W tym samym roku kompania żeglugowa Cunard Line uruchomiła bezpośrednie połączenie morskie z Rijeki do Nowego Jorku (linię obsługiwał transatlantyk Carpathia, ten sam który w roku 1912 ruszył na ratunek Titanikowi). Rijeka była wtedy miastem wielkich możliwości.

Po I Wojnie Światowej właścicielem rafinerii stała się holenderska firma “Niederlandsche Petroleum Maatschap Photogen” z Amsterdamu. Jeszcze w trakcie trwania rozmów pokojowych od Holendrów odkupił ją włoski rząd. Zmieniło się także zapotrzebowanie na produkty, dlatego rafineria przeszła modernizację a jej głównym wyrobem stała się benzyna. Nowe, sprowadzone z Teksasu maszyny umożliwiły przerób aż 300 ton surowca dziennie! Zwiększyło się też zapotrzebowanie na pracowników, w roku 1925 rafineria zatrudniała 441 osób. Swoje produkty eksportowała do Austrii, Węgier, Królestwa SHS, Jemenu, Erytrei (dziś Etiopia). Jednak większość produkcji zasilała krajowy, włoski, rynek.

Podczas II Wojny Światowej rafineria, jako własność faszystowskich Włoch, zaopatrywała w paliwa wojska włoskie i niemieckie, jednak zaprzestano jakichkolwiek inwestycji w rozwój fabryki. Produkcję powoli wygaszano (przenosząc ją do centralnych Włoch) a budynki wykorzystywano jako magazyny. Wraz ze zbliżającym się końcem wojny, Włosi przystąpili do rozmontowywania pozostałych urządzeń i wywozu ich do Udine. Część maszyn ocalała, przechowana w pobliskim Volosko oraz Opatii. W latach 1944 – 45 rafineria była 5-krotnie bombardowana. Dzieło zniszczenia dokonało się na dwa dni przed wyzwoleniem Rijeki, kiedy to 22 głowice torpedowe niemal zrównały rafinerię z ziemią. Zniszczeniu uległo wtedy 80% fabryki.

Mimo tak dużych zniszczeń, po zakończeniu wojny postanowiono odbudować rafinerię. Jeszcze w roku 1945 uruchomiono niewielką produkcję. Powojenne ustalenia terytorialne trwały aż do roku 1947 i dopiero wtedy Rijeka wraz z rafinerią zostały przyłączone do Jugosławii a fabryka została znacjonalizowana. W roku 1964 rafineria stała się częścią przedsiębiorstwa INA i jako takie działa do dziś.

Część budynków na terenie rafinerii wpisana jest do rejestru zabytków, jest więc szansa, że wraz z rozwojem projektu “Przemysłowe dziedzictwo Rijeki”, zostaną one udostępnione dla zwiedzających. Tymczasem zaś zapraszam Was do galerii zdjęć ze zwiedzania nieoficjalnego, w którym miałam przyjemność uczestniczyć.

http://photography.prekorupe.com/wp/inna-twarz-rijeki-czyli-fascynujacy-przemysl-naftowy/

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.